Chodzą słuchy o tym, że w dużych korporacjach zabijana jest kreatywność. Występują tam tylko procesy i standardy, których należy przestrzegać. Mówi się, że korporacje są swego rodzaju rzeźniami kreatywności. Jedynymi działami w organizacji, które mają monopol na kreatywność i elastyczność w działaniach, są działy kreacji i strategii. Zazwyczaj, kiedy mówimy o kreatywności, mamy właśnie na myśli pewnego rodzaju postawę twórczą, tj. stworzenie czegoś z niczego. Jednak wszystko tak na prawdę zależy od definicji kreatywności, której zdecydujemy się użyć (a są ich setki).

kreatywność - zdjęcie 1

Jeff Daly „Creative Hands”

Ostatnio Paweł Tkaczyk na swoim blogu pisał o kreatywności i o tym, że bardziej kreatywne osoby to nie te, które rozwiązują problemy w nietuzinkowy sposób (w stylu MacGyver’a), tylko potrafią je znaleźć tam, gdzie nikt inny ich nie dostrzega. Osoby te nazwano „problem finders”. Znajdują oni problem, który najczęściej rozwiązywany jest przez inną osobę / zespół.

„Coco Chanel z jej „małą czarną”, Steve Jobs ze swoim iPhone czy Mark Shuttleworth z wizją ekosystemu Linuksa – to nie są ludzie, którzy rozwiązywali czy rozwiązują istniejące problemy.” – Paweł Tkaczyk

Bazując na tej definicji, miejsce na kreatywność znajduje się wszędzie. Niezależnie od tego, na jakim stanowisku się znajdujemy, bo przecież każdy może znaleźć problemy, które należy rozwiązać. Najgorszą rzeczą, którą robią organizacje swoim pracownikom jest właśnie kreślenie wyraźnej linii podziału pomiędzy tą kreatywną częścią procesu a egzekucją (gdzie w teorii nie ma miejsca na kreatywność). Sam uważam się za osobę kreatywna. Zdarza mi się widzieć rzeczy, których nikt inny nie potrafi znaleźć (i nie są to zwidy, ani fatamorgana). Jednak lubię również te problemy rozwiązywać. Czy czyni mnie to osobą mniej kreatywną od osób pracujących w kreacji czy strategii? #niesondze

Czy korporacje naprawdę zabijają kreatywność?

Ronny Richert "Businesswoman with phone"

Ronny Richert „Businesswoman with phone”

Zapewne zdarza się, że wasz znerwicowany przełożony stoi nad wami i podniesionym głosem „prosi” o status, pyta czy przeczytaliście już maila, którego wysłał 5 sekund temu, itp. Większości z was też się zapewne zdarzyło walczyć ze współpracownikami o zasoby w organizacji, które są ograniczone. To są właśnie czynniki, które wywołują u nas reakcje stresowe. W sytuacjach stresowych wytwarzana jest substancja o nazwie kortyzol, która blokuje działanie zakrętu zębatego w naszym mózgu. Zakręt zębaty odpowiedzialny jest za tworzenie nowych neuronów oraz powiązań między nimi, jest to tak zwany proces neurogenezy. Czyli… odpowiada za kreatywne procesy w naszym mózgu (ten proces jest bardziej skomplikowany, ale nie ma co tłumaczyć). Wychodzi na to że to właśnie stres, powoduje, że jesteśmy mniej kreatywni. Niezależnie od tego czy pracujemy w małej czy dużej organizacji, wszędzie natrafimy na sytuacje stresowe (jest to tak samo pewne jak podatki). Jedyne co mogą zrobić organizacje w takiej sytuacji, to redukowanie poziom stresu u swoich pracowników poprzez zmiany w środowisku pracy.

Środowisko pracy

Redukować stres pracowników organizacja może na kilka sposobów. Najlepszym z nich jest stworzenie przyjaznego i stymulującego środowiska pracy, w którym pracownik będzie w stanie redukować poziom swojego stresu. Ciekawym zagadnieniem jest również motywowanie pracowników, ale o tym kiedy indziej.

kreatywność 2

Lintmachine „Day 365”

Najlepszym przykładem tutaj jest chyba Google, który daje swoim pracownikom sporo swobody jeśli chodzi o rzeczy nad którymi pracują, redukując poziom stresu i zwiększając przez to poziom ich kreatywności. Google rozdaje budżety swoim pracownikom, aby tworzyli rzeczy, które w ich opinii będą miały znaczenie. Jak się nie uda? Trudno. Jedna z firm w Australii (sorry, zapomniałem nazwy) oferuje swoim pracownikom „wolny piątek”, podczas którego Ci mogą rozwijać swoje zainteresowania – mają wtedy zakaz pracy nad projektami. Podczas takiego dnia pracownicy spotykają się, wymieniają wiedzę oraz tworzą produkty, którymi później mogą się pochwalić na forum organizacji. Jak widać, wszystko zależy od środowiska pracy. Małym organizacjom łatwiej jest zadbać o środowisko pracy. Pracuje tam mniej osób, które nawiązują lepsze jakościowo relacje niż np. w wielkim molochu, gdzie pracuje znacznie więcej osób a ludzie często znają się tylko z widzenia. Odpowiednie nastawienie kierownictwa również ma znaczenie, tak jak widać chociażby na przykładzie Google. Większe firmy niestety muszą się sporo nagimnastykować aby stworzyć optymalne środowisko pracy i niestety udaje się to tylko nielicznym. A co wy o tym sądzicie? Czujecie się kreatywni w naszym miejscu pracy?